Musashi

Żyj jak legendarny wojownik

Najsłynniejszy japoński samuraj, Musashi Miyamoto, inspiruje od stuleci nie tylko mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni. Mistrz walki dwoma mieczami, ale także utalentowany poeta i artysta malarz. Autor słynnej książki o strategii wojskowej "Pięć kręgów". Jego mistrzem i przyjacielem był wielki patriarcha Zen, Takuan Soho. Pozwólmy zainspirować się temu Człowiekowi renesansu, w naszej drodze ku osobistemu rozwojowi. Ten męski blog, skupia się właśnie na pięciu kręgach, które określają zrównoważony rozwój i sens życia, współczesnego mężczyzny.

Pięć sfer życia

Męski blog, ale nie tylko dla mężczyzn. Sprawy ważne dla współczesnego człowieka, oglądane przez pryzmat doświadczeń starożytnej mądrości wschodu. Próba przełożenia tradycyjnej filozofii i praktyki, na codzienne, często bardzo prozaiczne realia, naszego codziennego życia. Przyszło nam żyć w erze największego materialnego dostatku, w historii naszego gatunku. Mieszkamy i odżywiamy się, lepiej niż królowie, o których uczyliśmy się na lekcjach historii. Dożywamy w zdrowiu i relatywnej sprawności, wieku który jeszcze niedawno, osiągali bardzo nieliczni. Mamy zęby, nawet na starość, a jeszcze w latach 20-tych, bardzo rozwiniętego XX wieku, radzono by pozbyć się ich jak najszybciej - bo będą gniły i przynosiły cierpienie. Poruszane tu będą sfery, odpowiadające logice pięciu tradycyjnych chińskich żywiołów, przełożone na język motywacji i potrzeb, współczesnego człowieka.

Uczucia, serce czy może hara?

Niezależnie od tego, gdzie rozmieścimy miejsce w naszym organizmie,  gdzie mieszkają uczucia, na pewno nie możemy ich ignorować, bądź udawać że są dla nas mało ważne. Czy też będzie to, ukłucie w sercu, czy słynne motyle w brzuchu, nasze ciało pokazuje nam na bieżąco, że to wszystko odbywa się naprawdę. Japończycy wierzyli, że człowieczy duch mieszka w właśnie w dolnej części brzucha: hara. Dlatego tam też, kierowane było ostrze, podczas rytualnego samobójstwa seppuku. My popełniamy czasem takie mentalne harakiri na raty. Lekceważąc swoje uczucia lub zalewając je, potokiem otumaniających używek. Tych z rodzaju chemicznych, ale także medialnych czy społecznościowych. Żeby wsłuchać się w swoje uczucia potrzebna jest cisza. Będziemy więc tutaj, szukać razem także ciszy i spokoju, by wejrzeć w siebie, swoje uczucia i dać im się przejawić. To, czego nie wyrażamy i nie realizujemy, kumuluje się w kompleksy negatywnej energii. Zgodnie z najprostszymi zasadami, zarówno psychologii, jak i fizyki, musi ona znaleźć sobie ujście. Z reguły dostajemy na drodze naszego życia, szereg ostrzeżeń, mniejszych i większych. Czasami będzie to, zwykłe wypalenie zawodowe, czasem mniejszy lub większy zawał serca. Zamiast więc ukrywać, tłumić lub wręcz wstydzić się uczuć, szukajmy ich i wyrażajmy je. To właśnie one nadają naszemu życiu piękno i sens.

Umysł, czyli rozum, a nie Wikipedia

Od małego, jeszcze w początkowych klasach szkoły podstawowej, wpajano nam, że "mądry", to ten, który dużo wie. Mądry, był więc uczeń, który najwięcej zapamiętał z książki i umiał to w miarę bezbłędnie, powtórzyć lub przepisać. Pewnie miało to jakąś wartość, w czasach gdy nasza kultura była przekazywana za pomocą przekazów ustnych, pomiędzy pokoleniami. Od czasu książek drukowanych, wartość takiej wiedzy bardzo zmalała. A jaka jest jej cena w czasie Wikipedii oraz natychmiastowego dostępu do praktycznie całej wiedzy, którą zgromadziła ludzkość, z noszonego w kieszeni telefonu komórkowego? Pewnie poczekamy jeszcze trochę, na ogólną zmianę paradygmatu edukacyjnego, kiedy to w szkołach, być może zaczną uczyć myślenia, a nie zapamiętywania. Sięgając, dla odmiany do starożytnej Grecji, napotkamy człowieka, którego nawet boska wyrocznia w Delfach, uznała za najmądrzejszego z ludzi. Zapewne Sokrates, był bardzo dobrze wykształcony i miał wielką wiedzę formalną. Ale sławę i pamięć na wieki, zapewniła mu dopiero zdolność by zrozumieć i wypowiedzieć zdanie, Wiem, że nic nie wiem. Inny wielki filozof i niech nie wystraszy nas, że jego imię ma przedrostek "święty", powiedział Wątpię, więc jestem. Zwątpmy więc w naszą nieomylność i popatrzmy na świat, jakbyśmy go zobaczyli pierwszy ram. Jak to pięknie nazywa filozofia Zen: umysł zaczynającego, Beginner's Mind.

Ciało, czyli mieszkanie ducha

Nasze ciała, to nasz największy dar  i przekleństwo zarazem. Jak tu myśleć o wzniosłościach i rozpatrywać problemy wszechświata, kiedy pilna potrzeba odwiedzenia toalety, zakłóca wszelkie inne możliwe priorytety. A bywa, że biologia dopada nas, w naprawdę bardzo niewygodnych momentach. Do tego, jak cię widzą, tak cię piszą. A że obecnie ciało, to przede wszystkim Instagram i Photoshop, to w rezultacie mamy lawinę męskiej i żeńskiej depresji, w każdej praktycznie grupie wiekowej. To prawda, że tylko ludzie i zwierzęta udomowione, są narażone na otyłość. Tylko ludzie byli w stanie wynaleźć pojęcie takie jak dysmorfofobia, czyli niezadowolenie z tego, jak wygląda własne ciało. Jest to jednak specyficzne niezadowolenie, nie mające niczego wspólnego z tak zwanych "obiektywnymi kryteriami". Cierpieć z powodu dysmorfofobii, może modelka z okładki czasopisma o modzie, jak i zbudowany jak bóg Apollo kulturysta. Statystycznie zresztą, im właśnie, przydarza się ona najczęściej. Zamiast więc sprawdzać w Internecie, lub na własnej skórze, co oznacza Body Shaming, spróbujmy raczej znaleźć w swoim ciele przyjaciela. Bez tej miłości i akceptacji, nie pomoże nam najostrzejszy trening, najbardziej rygorystyczna dieta, ani najlepsze suplementy Made in USA. 

Finanse, czyli jak zarobić na godne życie 

Pieniądze szczęścia nie dają, ale być bez nich szczęśliwi, umieją naprawdę nieliczni. Sławny lub niesławny, guru OSHO, powiedział nawet, że znacznie wygodniej, medytuje się na kanapie limuzyny Rolls Royce. Z sobie tylko zresztą znanych powodów, zgromadził on tych limuzyn, aż 93, więc nie jest to zapewne rodzaj odpowiedzi, jakiej możemy szukać. Spróbujemy więc znaleźć pomysł na biznes, czy też sposoby na to, jak oszczędzać pieniądze, bez utraty szacunku dla siebie. Są przecież metody, by zostać bogatym, których raczej jednak, lepiej unikać. Poza tym, stare przysłowie, że lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć, też niesie ze sobą wiele praktycznej mądrości. Rzucimy więc okiem na metody zarabiania w sieci, w co inwestować, a przede wszystkim, jak nie stracić tego, co już udało nam się zgromadzić. Właśnie ów fakt, by nigdy nie tracić pieniędzy, to przecież jedna z dwóch zasad inwestowania Warrena Buffeta. Druga, to paradoksalnie, by nigdy nie zapominać o zasadzie numer jeden. Sparafrazujmy więc może nasz tytuł, na jak godnie zarabiać, na godne życie. Bo przecież możliwość spojrzenia sobie w oczy, przy okazji mycia, czy golenia, także mają swoją określoną wartość.

Technologia, czyli kto pan, a kto sługa

Bardzo modny ostatnio minimalizm, zwraca uwagę na balast, jaki stanowią posiadane przez nas w nadmiarze, rozmaite przedmioty i dobra materialne. Oczywiście nie chodzi tu o to, by jak buddyjski mnich, ruszyć z przepaską na biodrach, po jałmużnę lub odrobinę ryżu na posiłek. Ważna wydaje się raczej świadomość, że to technologia winna być narzędziem dla realizowania naszych celów, a nie odwrotnie. I żeby realizacja tych celów, nie odbywała się na zasadzie podobnej. jak dystrybucja kapitału. 1% właścicieli mediów i algorytmów społecznościowych, kontroluje 99% zaangażowania wszystkich pozostałych. To nasze cele, powinna realizować technologia, która kupiliśmy, za nasze ciężko zapracowane pieniądze. Ten wspaniały telefon czy laptop z najnowszym procesorem, winien służyć realizacji naszych życiowych celów, rozwojowi i czego tam jeszcze pragniemy. Inaczej, jeżeli pozwolimy nieść się algorytmom sztucznej inteligencji, która będzie stymulować nasze prawdziwe i wyimaginowane potrzeby, to właśnie "nasza" technologia, będzie naszym panem. A my będziemy tylko osiołkiem, któremu na jego własny koszt, dostarczane są rozmaite uzależniające pokarmy i odwracacze uwagi. Czyli technologia tak, ale jako narzędzie. 

Pięć żywiołów, pięć sfer życia

Pięć chińskich żywiołów, wokół których zbudowana jest także tradycyjna kultura Japonii, odpowiada teorii pięciu przemian: tworzenia i niszczenia. Zgodnie z bardziej popularną zasadą Yin i Yang, krążą one  w cyklach, które regulują przyrodę i są źródłem otaczającej nas zmienności. Pięć to w Chinach i Japonii, liczba idealna. Stąd też tytuł dzieła Musashi Miyamoto Księga pięciu kręgów, który zapewne inspirował znacznie starszy Pięcioksiąg konfucjański. Wszystkie te żywioły, a zatem i nasze życie, winny działać w ramach poszukiwania harmonii Wu Xing. Spróbujmy więc, poszukać jej także w hałasie współczesnego, technologicznego świata. 

Najnowsze posty

Lojalność, wierność i profesjonalizm – cechy prawdziwego samuraja

Takie dzisiaj niemodne: lojalność, wierność i prawdziwy profesjonalizm, to dobre zasady dla współczesnego samuraja.

2021-08-12 5 min read

Samodyscyplina, czyli motywacja do nauki i treningu

Jak zmotywować się do nauki, ćwiczeń czy treningu? Na początek ustal jedno: Twój cel to? Resztę załatwi samodyscyplina

2021-08-11 7 min read

Jaki konwerter YT: mp3 z YouTube muzyka i teledyski

Jak pobrać muzykę z YouTube i do czego przyda nam się konwerter YT: mp3 audio

2021-08-10 3 min read

black and gray lego toy

Samorozwój i praca nad sobą jak samuraj

Miyamoto Musashi całe życie pracował nad sobą i doprowadził samorozwój do perfekcji

2021-08-09 5 min read